Rysowanie w stylu manga cz. 2

Warsztat rysownika jest bardzo ważny, tak tradycyjny jak i cyfrowy. Poprzednim razem dywagowaliśmy nad różnymi potencjalnymi drogami rozwoju w zakresie stylów i mediów wykorzystywanych przy rysowaniu, dlatego dzisiaj porozmawiamy sobie o wszystkich najważniejszych aspektach pracy w pełni cyfrowej, głównie pod kątem ergonomii i wyboru tabletu graficznego w tym celu, bo to właśnie tutaj będzie najwięcej problemów. Co prawda na Techfanatyku robiłem już tego typu publikację, ale była ona dosyć zgeneralizowana. Było to jednakże normalne i zamierzone, gdyż nie było tam wskazanego jednego celu wykorzystania tabletu, a patrząc po komentarzach pod nią dochodziłem do wniosku, że niektóre aspekty wymagały dodatkowego wyjaśnienia. Dlatego też zbierając wszystko razem chciałbym dokładniej i precyzyjniej nakreślić tą tematykę, tym razem w świetle konkretnego zastosowania, jakim jest oczywiście rysowanie w stylu manga i czyniąc z niej drugą część naszego kursu. A wszystko jeszcze w tym miesiącu, ponieważ jest to poniekąd kontynuacja poprzedniej części: Rysowanie w stylu manga cz.1

Spis treści tego artykułu:

1) Zasada działania tabletu graficznego
2) Dobór tabletu odpowiedniej wielkości
3) Oprogramowanie

Informacja: w tekście w kółko będę podkreślał, a w zasadzie nadużywał, określenia „graficzny”, ponieważ samo słowo „tablet” w dzisiejszych czasach zostało odebrane tabletom graficznym i przyczepione dotykowym zabawkom multimedialnym, dlatego też chciałbym, aby nie było absolutnie żadnych wątpliwości co do tego o czym mówię.

Przyznam, że zastanawiałem się nad sensem podciągania tej tematyki pod niniejszy cykl, ale z czasem dochodziłem coraz bardziej do wniosku, że tak jak dobór tradycyjnych narzędzi rysunkowych jest dosyć ważnym aspektem, tak w przypadku każdego, kto będzie chciał pracować cyfrowo, rolę takiego warsztatu pełni tablet graficzny i jemu również należy poświęcić sporo uwagi, aby potem się nie ograniczać i nie żałować. Zdając sobie jednocześnie sprawę z faktu, że nie wszyscy posiadają tablet graficzny, lub nie wiedzą, że takowe urządzenie w ogóle istnieje i na jakiej zasadzie działa, wyjaśnię na początku w dużym skrócie zasadę działania i analogię do mediów analogowych.

Zasada działania tabletu graficznego

W przypadku pracy z, dajmy na to, czarno-białym szkicem, wystarczy kartka i ołówek – a więc narzędzie do tworzenia śladu oraz materiał odbiorczy, na którym ślad ten może być jednocześnie wyświetlony i utrwalony. Ta trywialna zależność ma również przełożenie w pracy z komputerem: urządzenie wejścia (myszka, tablet graficzny) zdolne do tworzenia śladu oraz monitor, na którym ów ślad będzie wyświetlany (i utrwalony na dysku). Podczas gdy na kartce można bawić się ołówkami o różnych cechach fizycznych, piórkami, stalówkami, kredkami, farbami etc., na tablecie graficznym najczęściej jest to tylko jeden rodzaj piórka, zaś typ narzędzia, a raczej jego symulacja, pozostaje w gestii specjalnego programu graficznego, który na szczęście często dołączony jest do samego urządzenia.

Tablet graficzny powinien być dobrany z mocnym uwzględnieniem posiadanego monitora oraz stylu rysowania (bardzo pomaga tu doświadczenie z tradycyjnymi mediami). Ze względu na to, że producentów monitorów LCD jest multum, a matryce różnią się od siebie nawet w ramach jednego ich typu parametrami, konieczne jest posiadanie na tyle dobrego modelu monitora, aby widzieć w miarę akuratnie kolory oraz skalę szarości, bez jakichś większych strat w informacji w nich zawartych. W wielu przypadkach wystarczy odpowiednia kalibracja w samym monitorze lub za pomocą oprogramowania sterownika karty graficznej, czasami jednak konieczne jest wygenerowanie profilu ICC specjalnym urządzeniem do kalibracji monitorów. Ponieważ najczęściej zajmujemy się rysowaniem hobbystycznie, w domowym zaciszu, amatorsko, nie będą nam potrzebne ani drogie monitory, ani color profilery, a zadowolić się można spokojnie urządzeniem już od 450zł z nowszą matrycą TN – zwłaszcza pod rysowanie w czerni i bieli. Za optimum wskazałbym przede wszystkim xVA (VA, MVA, PVA etc.), ponieważ są w stanie dostarczyć najwięcej informacji (w szczególności z zakresu skali szarości) przy zachowaniu jednocześnie ich dobrej jakości. Tanie matryce IPS do 1000zł będą z kolei świetne do malowania kolorem, ponieważ ich reprodukcja barw zazwyczaj nie ma sobie równych.

Praca na tablecie graficznym, jak już zaznaczałem w poprzedniej części, wymaga wyrobienia w sobie nawyku bezwzrokowego rysowania (dotyczy to jednak tylko konwencjonalnych urządzeń, ponieważ można nabyć też bardzo drogie tablety ze zintegrowanym monitorem). Na aktywnym obszarze roboczym o konkretnym formacie (A3, A4, A5, A6, aktualnie 16:9 w różnym wydaniu wielkościowym odpowiadającym mniej więcej jednemu ze standardowych formatów papierów wymienionych wcześniej) ślad kładzie się poprzez nacisk na jego powierzchnię specjalnym piórkiem z syntetyczną końcówką, która wygląda jak gruby długopis. Jakikolwiek nacisk piórkiem (i tylko piórkiem – tablet, jeśli nie ma funkcji dotykowej, nie reaguje z ludzką ręką) odpowiada wciśnięciu lewego klawisza myszy, prawy i środkowy najczęściej realizowane są poprzez naciśnięcie jednego z dodatkowych przycisków umieszczonych na piórku. Ruch kursora bez kładzenia śladu odbywa się przy uniesionym piórku nad powierzchnią tabletu (zazwyczaj kilka-kilkanaście milimetrów), a samo urządzenie, prócz moderowanego nacisku, wykrywać może również nachylenie piórka względem płaszczyzny.

Dobór tabletu odpowiedniej wielkości

Pomijając wszystkie te cechy, najważniejszym aspektem pracy na tablecie jest jak już wspomniałem dobór jego wielkości do dwóch rzeczy: rozmiaru (rozdzielczości) posiadanego monitora i własnego stylu. Generalnie można pokusić się o precyzyjne przypisywanie danym wielkościom tabletów konkretnych zakresów rozdzielczości, ale tak naprawdę najczęściej okazuje się, że im większy tablet, tym lepiej. Nie znaczy to oczywiście że do 1024×768 należy kupić od razu krowę, ale że np. do 1920×1080 (FullHD) świetnie sprawdzą się tak modele A4 jak i A3. A4 będzie tutaj wyborem optymalnym, bardzo precyzyjnym ale bez przesady (czyli przymusu robienia zamaszystych ruchów przez całą jego powierzchnię aby narysować długą kreskę).

Podobne zestawienie tworzyłem już co prawda na TFie, ale opiszę tym razem dokładnie jaki rozmiar do jakiej rozdzielczości i stylu bym osobiście widział:

A6 (S)

Są to najmniejsze tablety dostępne na rynku, dla których optymalnymi rozdzielczościami są: 1024×600 – 1280×800 – 1366×768 – 1440×900 (nie wykraczałbym jednak poza 1366×768, którą dysponuje większość laptopów 15”). Wszystkie kreski tworzone są na nich „z nadgarstka”, będą dobrym wyborem dla osób o precyzyjnych, małych ruchach ręką, głównie do pracy detalicznej i szybkich szkiców studyjnych. Tablety te cechują się też wysoką czułością przy takich rozdzielczościach, więc wymagają na ogół więcej uwagi i skupienia.

A5 (M)

Chyba najpopularniejszy spotykany obecnie format, dla którego optymalnym zakresem rozdzielczości jest 1366×768 – 1440×900 – 1600×900 – 1680×1050 – 1920×1080 (absolutnie nie wykraczałbym tutaj poza rozdzielczość 1920×1080). Większość kresek tworzonych jest z nadgarstka, ale możliwe jest i malowanie z ramienia, dzięki czemu można dostosować styl do aktualnie wykonywanej pracy. Będą idealne dla osób o dość precyzyjnych ruchach ręki, które nie lubią się zbytnio ruszać przy tablecie, również z obawy o przedwczesne zmęczenie. Największą zaletą tego formatu jest jego uniwersalność, a najlepszym polem do popisu dla niego są detaliczne szkice wysokiej jakości.

A4 (L)

Optymalny zakres to przede wszystkim rozdzielczości FullHD: 1920×1080 i 1920×1200. Mniejsze kreski tworzy się z nadgarstka, większość jednak z ramienia, przez co format ten wybierany jest głównie pod pracę malarską i większe rozdzielczości, gdzie liczy się precyzja na dużym obszarze. Dobry dla osób z doświadczeniami oscylującymi wokół większych formatów prac artystycznych. Ich największą zaletą jest fakt, że na ogół pozwalają na mapowanie mniejszego obszaru niż natywny A4, więc nawet w przypadku złego dopasowania formatu do monitora albo stylu pracy, można sprowadzić ich aktywny obszar roboczy do rozmiaru M, np. aby nabrać doświadczenia w pracy z mniejszym formatem. Najlepiej sprawdzają się w dużych pracach mieszanych, gdzie tworzy się sporo szkiców i jednocześnie dużo maluje.

A3 (XL)

Rzadki, ogromny format przeznaczony do rozdzielczości minimum 1920×1200 i wzwyż oraz niektóre konfiguracje wielomonitorowe. Na tak dużych tabletach w dużej mierze pracuje się z ramienia na sporych rozmiarów pracach stricte malarskich. Tak samo jak w przypadku formatu A4, istnieje możliwość łatwego dezaktywowania zbyt dużego obszaru i przejście na mapowanie mniejszych rozmiarów w razie potrzeby, jednakże sens tabletów o takiej wielkości opiera się przede wszystkim o doświadczenia malarskie, np. na sztalugach.

Zależności między formatami tabletu i monitora

Ponieważ wiemy już jaki rozmiar do jakiej rozdzielczości się nadaje, poruszyć należy zależności między różnicami stosunków długości krawędzi między obszarem roboczym a rozdzielczością monitora. Można to sobie bardzo łatwo wyobrazić jeśli weźmiemy sobie dwie kartki: „małą” i „dużą”, np. zeszytową A5 i z bloku rysunkowego A4. Wyobraźcie sobie, że obszar obu kartek jest ze sobą połączony: jeśli narysujemy na środku dużej kartki koło, pojawi się ono dokładnie w takim samym miejscu i w takich samych odległościach na kartce mniejszej i naturalnie będzie ono również mniejsze – tak właśnie działa tablet graficzny, jego obszar roboczy jest przypisany (domyślnie bez względu na proporcje, a co można sobie zmienić potem w ustawieniach) do obszaru monitora w relacji 1:1. Teraz bardzo łatwo będzie przedstawić sobie scenariusze z różnymi „kartkami” A i B, czyli odpowiednio monitorem i tabletem:

– Kartka A duża + kartka B duża
Tablet graficzny i monitor mają taki sam lub zbliżony do siebie obszar.

W tej sytuacji jeśli narysujemy koło o średnicy fizycznie 10cm, to mniej więcej taką wielkość zanotuje się na monitorze i ze zbliżoną precyzją rysowania, która wynosi 1:1, a więc sytuacja jak najbardziej pozytywna.

– Kartka A mała + kartka B duża

Tablet graficzny ma większy obszar niż monitor na którym się pracuje.

 

W takiej sytuacji na jeden piksel monitora przypada więcej niż jeden punkt (przetwornik) tabletu. Efekt tego taki, że uzyskamy wolniej poruszający się kursor i jednocześnie większą precyzję rysowania, kreskę łatwiejszą do opanowania. Trzeba będzie jednak rysować dłuższe kreski z większym rozmachem, niekiedy „z łokcia” – czyli wykonując ruch całą ręką, a nie tylko nadgarstkiem, ale mimo to jest to sytuacja wciąż pozytywna.

– Kartka A duża + kartka B mała

Tablet jest mniejszy niż monitor.

Jest to teoretycznie najgorsza sytuacja, ponieważ tablet staje się bardzo czuły. Wystarczy, że rysującemu trzęsą się ręce, a urządzenie to odnotuje. Efektem może być utrudnione rysowanie precyzyjne, przymus częstego korzystania ze zbliżeń, być może nawet trybu myszy (czyli braku przypisania obszar = obszar, powiem o tym szerzej za moment). Skomplikować sprawę może w tym miejscu styl, bowiem jeśli ktoś preferuje rysowanie detaliczne, na mniejszym tablecie będzie mógł taką samą kreskę, choć z nieco gorszą kontrolą wynikającą z mniejszego obszaru aktywnego samego tabletu, narysować szybciej i „z nadgarstka” – czyli bez odrywania ręki od tabletu lub jej przesuwania, a wykonując ruch tylko i wyłącznie nadgarstkiem, uzyskując szybkie i płynne krzywe.

– Kartka A w innym formacie niż B

Czyli np. monitor jest panelem panoramicznym (16:9, 16:10) a tablet klasycznym „kwadratem” (4:3, 5:4) lub na odwrót.

To również jest negatywne zjawisko, bowiem różnica stosunku formatów jest znaczna i wpływa na geometrię w przypadku przypisania obszarów w stosunku 1:1, bez względu na ich wielkość. Jeśli np. na panoramicznym tablecie odrysujemy fizycznie idealne koło, to na monitorze będzie ono jajowate. Teoretycznie da się z tym żyć, ale jeśli ktoś chce się nauczyć rysowania np. idealnie proporcjonalnego, lepiej trzymać wszystko tak jak należy. W tym celu konieczne jest wyłączenie pełnego mapowania obszarów, przez co tablet będzie miał pewien fragment swojego obszaru nieaktywny.

Tryb myszy o którym wspominałem wcześniej to nic innego, jak zmuszenie tabletu do tego, aby przestał traktować swoją powierzchnię aktywną jako odwzorowanie całkowitego obszaru monitora. Jeśli w normalnym, domyślnym trybie pracy tabletu graficznego nasze piórko wyląduje np. w lewym górnym rogu, to kursor momentalnie pojawi się w tym miejscu na monitorze. Tryb myszy spowoduje, że kursor pozostanie tam gdzie go zostawiliśmy, bez względu na to, czy oderwaliśmy piórko od tabletu i zaczęliśmy rysować w innym miejscu jego obszaru roboczego. Jest to świetne rozwiązanie zwłaszcza dla mniejszych tabletów, ponieważ pozwala na zwiększenie czułości (prędkość kursora jest regulowana tak sam jak gdyby chodziło o konwencjonalną myszkę) oraz „wirtualnie” obszaru roboczego. Tryb myszy ma wiele wspólnego z zachowaniem się laptopowego touchpada, gdzie również trzeba kilka razy przesunąć palcem po gładziku, aby kursor przebył odległość od jednej krawędzi ekranu do drugiej. To chyba daje najlepszy pogląd na całą sytuację.

Dostępne na rynku tablety graficzne

Jak zwykle w tym miejscu powstaje kultowe już pytanie: co więc kupić? Zamiast opisywać wszystkie tablety graficzne na świecie, skupię się na kilku wybranych przez siebie modelach. Aktualnie na rynku są trzy rodziny tabletów Wacoma (nota bene lidera tej branży), którymi warto się moim zdaniem zainteresować:

– Jeśli nie ma się zbyt dużo pieniędzy: Wacom Bamboo

To podstawowe tablety przeznaczone do pracy amatorskiej, dostępne w rozmiarach A6 (S) i A5 (M). Można mieć je w zakresie kwot od 200 do 800zł, ale warto szukać używanych, zwłaszcza modeli drugiej generacji o nazwie Fun Pen & Touch Medium (oznaczenie CTH-661).

Największą zaletą Bamboo jest ich ogólny sens zakupu. Tablety te są na tyle dobre, że nadają się nie tylko dla amatorów, więc nawet w przypadku nabycia z czasem większej ilości doświadczenia, nie będzie się odczuwało ograniczania przez sprzęt, do którego się nota bene już przyzwyczaiło. Kluczowym momentem decyzyjnym w ich zakupie jest przekonanie, że praca z tabletem graficznym będzie dokładnie tym, co będzie się chciało robić. W przypadku tych urządzeń sporym plusem będzie łatwość późniejszej odsprzedaży, ponieważ chętnych na tani tablecik nigdy nie brakuje.

– Jeśli dysponuje się konkretnym budżetem: Wacom Intuos

Profesjonalne konwencjonalne tablety przeznaczone, jak sama nazwa wskazuje, dla profesjonalistów. Dostępne są w rozmiarach A6 (S) / A5 (M) / A4 (L) / A3 (XL) w cenach od 900 do 3500zł.

Wygoda pracy i ergonomia są sporo większe niż w przypadku Bamboo (choć nie oznacza to automatycznie, że Bamboo są kiepskie), ponieważ seria ta była i jest kierowana dla użytkownika o sporo większych wymaganiach. Największymi zmianami w stosunku do tańszej serii są lepsze wyposażenie (bardziej ergonomiczne piórko, więcej przycisków, paski dotykowe), większa czułość, więcej poziomów nacisku oraz wykrywanie wychylenia.

Poza ceną, jedynym problemem z Intuosami może być szybka degradacja folii roboczej i rysików (tylko serie 4 i 5). Warto zatem szukać używanych modeli z serii 3 w dobrym stanie, od biedy z serii 4 + od razu zakupić im specjalną folię, tzw. Clear Sheet Surface (ok. 100-140 zł), co często i tak wychodzi sporo taniej niż zakup nowego tabletu. Najlepiej jednak zainwestować w arkusz wypolerowanej pleksi o małej grubości, dzięki której da się na nich pracować lepiej i szybciej, niż nawet na serii 3.

– Gdy budżet nie ma znaczenia: Wacom Cintiq oraz PL

Najwyższej klasy tablety ze zintegrowanymi matrycami IPS. Dostępne są w zakresie rozmiarów od 12″ do 24″, a spotkać je można u zawodowców i w studiach projektowych lub rysunkowych. Niestety taka przyjemność to koszt od ok. 4000 do 14000zł w zależności od wielkości i klasy kupowanego modelu.

Cintiq to seria, która pozwala najwierniej odtworzyć schemat pracy cyfrowej przy całej gamie doświadczeń analogowych. Można na nich malować jak na sztaludze lub kartce, bez konieczności wyrabiania sobie nawyków rysowania bezwzrokowego, znika również problem z dopasowaniem rozmiaru do monitora (Cintiqi mają własną rozdzielczość, więc dopasowanie zawsze wynosi 1:1), dlatego są bardzo cenionym towarem na rynku. W przypadku detalicznej pracy na obszarze formatu A5 wide, wystarczy zaopatrzyć się w model 12WX. Warto w ich przypadku szukać tanich modeli powystawowych.

Warto w tym miejscu również wspomnieć o serii PL – są to tablety działające na identycznej zasadzie jak Cintiq, jednak wyposażone w gorsze matryce (TN zamiast LCD). Ogólnie warto się nimi interesować tylko w przypadku okazji cenowych, powystawówek lub używek w dobrym stanie. Inaczej ich cena nie jest konkurencyjna na tle starszych i bardziej utytułowanych braci z rodziny Cintiq.

Oprogramowanie

Muszę opisać w tym miejscu ten aspekt, ponieważ najczęściej jest tak, że kupujący nie zdaje sobie sprawy, że konieczne jest również oprogramowanie, a sam tablet to nie wszystko. W efekcie musi korzystać z tego, co znajdzie za darmo w sieci lub w pudełku wraz z tabletem.

Na rynku istnieje nieco rozwiązań kwalifikujących się w mniejszym bądź większym stopniu do cyfrowego malowania, a które podzieliłbym na trzy grupy: darmowe, bundle oraz pełne (zarówno komercyjne jak i do zastosowań domowych).

Do oprogramowania darmowego w jakikolwiek sposób przydatnego do większego malowania i rysowania na pewno zaliczyłbym GIMPa i chyba na nim poprzestał. Program oferuje dostateczną ilość funkcji do prostych rysunków symulujących podstawowe media tradycyjne.

Bundle to oprogramowanie przypisane do urządzenia, z którym zostało zakupione. W praktyce oznacza to mniej więcej taki zapis, uwaga: póki posiadam kupiony przeze mnie tablet, mogę korzystać z oprogramowania z nim dostarczonego. Czyli jeśli kupiłem np. Bamboo Fun P&T i wykorzystałem voucher na np. Corel Sketchpad, to mogę używać go ile mi się podoba, jednakże muszę mieć Bamboo w posiadaniu, obojętnie czy sprawnego czy nie. Nie mogę go wyrzucić, nie mogę go podarować, nie mogę go sprzedać, ponieważ wtedy korzystanie z aplikacji będzie niezgodne z umową oprogramowania bundle. Niewielka to cena, a samo oprogramowanie najczęściej posiada sporo funkcji znanych z droższych i sporo droższych aplikacji pełnowymiarowych, dlatego bundle jest chyba najlepszym wyjściem dla nowicjuszy, którzy chcą mieć po prostu wszystko od razu gotowe do pracy.

Oprogramowaniem bundle są chociażby Corel Painter Essentials, Corel Sketchpad, Autodesk Sketchbook, ArtRage czy Adobe Photoshop Elements. Który z nich wybrać – to już zależy od Was. Jak dla mnie najlepszym do malowania na początek byłby Painter Essentials, chyba głównie dlatego, że można mu na siłę wsadzić dodatkowe pędzle, nawet z pełnych wersji Paintera, przez co aplikacja dostaje mocny zastrzyk możliwości.

Osoby zainteresowane oprogramowaniem w pełni dedykowanym do tworzenia mangi, można polecić Manga Studio Debut 4, dodawany chociażby do specjalnej edycji tabletów Wacom Bamboo o numerze seryjnym CTH-470M. Normalnie oprogramowanie można zakupić za ok. 50$, także jest to dobra opcja dla kogoś, kto szuka tabletu od razu z aplikacją przeznaczoną tylko i wyłącznie do rysowania w stylu manga.

W przypadku pudełkowych wersji pełnych tak naprawdę są dwie opcje: Photoshop i Painter. Za Painterem przemawia dodatkowo fakt, że już za 300-350zł można mieć jego pełną wersję domową, na której praca to już zupełnie inny wymiar zabawy niż na jakimkolwiek bundle czy freeware. Pełna wersja komercyjna (czyli taka, na której można zarabiać pieniądze) to już wydatek ok. 1400zł, zaś Photoshop – ok. 2500zł, chyba, że poszuka się gdzieś na aukcjach wersji starszej. Osobiście zachęcałbym zatem w zakresie aplikacji pudełkowych do zabawy Painterem nawet wtedy, gdy jest się jeszcze początkującym.

Ile zatem trzeba wydać łącznie pieniędzy, aby uzyskać świetnie wyposażone stanowisko (tablet + monitor + oprogramowanie) o ogromnych możliwościach, zarówno do nauki jak i późniejszej już regularnej pracy? Dobry monitor FullHD 21,5″ na matrycy IPS to wydatek ok. 800-1000 zł. Najmniejszym formatem tabletu jaki bym polecał osobiście do tego typu monitorów jest A5 wide, co daje nam minimum ok. 450zł za używane Bamboo i 700 zł za nowego Bamboo3 lub 1100-1400 zł za nowe Intuosy z serii 4 i 5 w tym rozmiarze. Średnio jednak należy liczyć ok. 1000 zł, zwłaszcza jeśli bierzemy pod uwagę sprzęt używany. W przypadku oprogramowania chyba najlepszym wyjściem jest na początku skupienie się na programach dołączonych do tabletu (o ile takowy został dołączony) albo zakup domowej wersji Paintera za 350zł. Za podobne pieniądze będzie można go później uzupełnić o np. domowy pakiet CorelDraw Graphics Suite, który w wersji X6 kosztuje aktualnie ok. 320zł. Podsumowując koszta: kupując monitor, tablet i oprogramowanie, mamy możliwość zbudowania sensownego stanowiska nie potrzebującego przez dłuższy czas jakiejkolwiek rozbudowy za już ok. 1250 zł. W przypadku szukania sprzętu wyższej klasy, koszta mogą urosnąć do ok. 3000 zł, ale tylko w przypadku zakupu nowego sprzętu i to z wyższej półki.

Podsumowanie

Jaki sprzęt zatem dobrać? Poniżej podsumowuję nasze dywagacje w formie wskazówek praktycznych i zwracam uwagę na co trzeba uważać:
– wybierajcie sprzęt tylko i wyłącznie markowy. Tanie tablety nieznanych firm odpadają na starcie, jeśli chcecie na nim pracować przez dłuższy czas,
– unikajcie tabletów z zasilaniem bateryjnym piórka. Są ciężkie i problematyczne.
– zwracajcie uwagę na sprzęt używany w zakresie obszarów aktywnych i rysików: to są materiały eksploatacyjne, więc naturalnie będą w pewnym stopniu zużyte,
– jeśli nie stać Was na dobre oprogramowanie, koniecznie przeczytajcie, czy dany model tabletu umożliwia pobranie lub ma już ze sobą na płytce dodatkowe oprogramowanie do malowania, bo możliwe, że nawet i to na początek wystarczy
– rozmiar ma znaczenie, na ogół jednak lepiej jest kupić nawet nieco za duży tablet niż zbyt mały, a potem żałować,
– nie ma sensu rzucania się od razu z motyką na słońce – dobierzcie sobie na początek sprzęt adekwatny do Waszych zdolności.
– jeśli zamierzacie łączyć ze sobą aplikacje, sprawdźcie, czy obsługują one wspólny format, np. PSD.

Mam też nadzieję, że wskazówki tu umieszczone zostały przeze mnie sformułowane prosto i czytelnie, jednocześnie stały się równie przydatne jak te umieszczone u mnie na Techfanatyku. Gdy będziemy przerabiali później kolejne etapy pracy oraz podstawy, będę starał się dawać jak najwięcej rad odnośnie rozwiązywania konkretnych „problemów” rysunkowych podczas pracy na tablecie.

 


  1. Pingback: Jak mądrze wybrać tablet graficzny | Techfanatyk.net - opinie, recenzje, komentarze, słuchawki, głośniki, audio, sprzęt, PC, technologia

  2. @Euf

    Można rysować i tu i tu, ale jest to zależne od urządzenia. W tańszych modelach tabletów rysuje się po specjalnej powierzchni i efekty widać na monitorze. Aby były one widoczne bezpośrednio na samym tablecie, musi być on wyposażony w normalny ekran LCD i działać jak monitor i tablet w jednym. Jest to dosyć jasno opisane w powyższym artykule.

  3. Hej cały czas znajduję tablet wacom bamboo3 pen& touch manga znajduję tylko rozmiar A6 czy mogę ten tablet zakupić do laptopa o rozdzielczości monitora 1366×768 czy też nie.

  4. Ponieważ nie wypuszczono niestety wersji A5.
    Do 1366×768 jeszcze się nada, ale do wyższych rozdzielczości okaże się już za mały.

  5. Witam:)
    Co prawda artykuł powstał już jakiś czas temu, więc piszę może trochę późno, jednak nadal mam pewne wątpliwości co do wyboru sprzętu. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby zechciał Pan udzielić odpowiedzi na moje pytanie. Na początek przybliżę trochę swoją sytuację. Cyfrowo jestem grafikiem początkującym , jednak przez wiele lat rysowałam na kartce papieru. Mój styl jest raczej detaliczny, rysuję głownie z nadgarstka. Aktualnie posiadam laptop formatu 15,6 cali i mizernej rozdzielczości 1366 x 768 pikseli i to na nim używany byłby tablet, przynajmniej póki co.
    Dotychczas przez chwilę próbowałam pracować na wacomowskiej a6, jednak brakowało mi 2-4 cm powierzchni roboczej, a już na pewno przeszkadzało drżenie kursora w tym wypadku wynikające z drżenia moich dłoni;) Co prawda w dwóch wcześniejszych napisanych przez Pana artykułach poruszony jest temat rozdzielczości monitora a formatu tabletu, jednak zależy mi na informacji traktującej bardziej szczegółowo właśnie przy takiej jak wskazałam kombinacji – rozmiar monitora+rozdzielczość monitora+obszar roboczy tabletu. Moim dylematem jest format a5 kontra a4. Zależy mi na swobodzie i naturalności pracy, jednak z racji ograniczonego budżetu wybieram między idealnym rozmiarem pod moje warunki sądzę że byłby to A5, a wyższą deklarowaną czułością tabletu( 2000lpi do 4000lpi) A4. Na co w tym wypadku warto postawić? Na mniejszy, wygodniejszy w moim wypadku obszar tabletu, jednak mniejszą ‚rozdzielczość’ 2000lpi i mniej poziomów stopni nacisku 1024 do większej powierzchni roboczej a4 i większej rozdzielcznośći 4000lpi, 2048 stopni nacisku. Mój dylemat wynika z faktu, iż nie miałam okazji testować innego tabletu poza wspomnianą wyżej a6 wacoma. Tym razem chciałabym kupić tablet może nie na długie lata, ale choćby wstępnie na jakieś dwa i do tego czasu spokojnie na nim przechodzić z rysunku tradycyjnego na twórczość cyfrową.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych Świąt
    Charlotta

  6. Pingback: Rysowanie w stylu manga cz. 1 - MojaManga.plMojaManga.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *